Pogoda jakoś nie zachęca mnie do eksperymentowania z
paznokciami dlatego i na blogu mniej postów na ten temat. Obiecuję, że jak
tylko słonce zacznie uderzać do moich okien obudzi się we mnie chęć szaleństw
na paznokciach. Dlatego dziś pomyślałam,
że opiszę wam moją codzienną pielęgnację cery oraz produkty które używałam i
polecam;)
Powyżej zdjęcie mojej cery z bliska bez makijażu(moje piegi pozdrawiają:D) i z daleka również bez makijażu ale zapobiegawczo przysłoniłam się serduszkiem:D |
Zacznijmy od specyfikacji mojej cery. Można powiedzieć, że
jest mieszana: Sucha na brodzie, normalna
na policzkach, lekko przetłuszczająca się na czole i nosie. Także
całkowity misz-masz. Pod
oczami i na powiekach mam tendencję do puchnięcia skory. Nie mam problemów z trądzikiem(oczywiście
jakieś niespodzianki się trafiają ale i na to mam sposób), za to mam naczyniową
cerę i łatwo się rumienię. Chyba tyle;)
Z jej stanu jestem obecnie bardzo zadowolona, kiedyś w zimę
skóra schodziła mi płatami z przesuszenia i żaden podkład nie wyglądał na niej dobrze.
Na szczęście znalazłam swoje optimum, próbowałam wiele produktów i wybrałam
kilka do których z chęcią wracam;)
Nie wiem jak po kolei wam to opisać. Zacznijmy może od
oczyszczania i demakijażu:
1 MYCIE TWARZY
Wciąż nie znalazłam ideału do mycia twarzy,
eksperymentowałam z różnymi produktami i
żaden mnie nie zachwycił dogłębnie. Jeśli macie coś godnego polecenia , proszę piszcie
w komentarzu. Obecnie używam Bandi Kojący żel myjący oraz Lirene pianka do
mycia oczu i twarzy. Oba są ok, nie robią mi nic złego, cera nie jest ściągnięta,
ale chciałabym coś co lekko nawilży moją twarz.
Bandi ma ładny lekko ogórkowy zapach, dość rzadką
konsystencje. Nieźle radzi sobie z myciem, ale makijażu nie usunie. Nie pieni
się, jest jakby w żelowej konsystencji. Nie ściąga mi skóry.
Lirene jest w formie pianki, i przez tą konsystencję lubię
bo nią sięgać. Nie ściąga skóry, dobrze
myje ale również nie radzi sobie z makijażem.
Czasem mam wrażenie, że moja skóra aż skrzypi po jej użyciu Denerwuje
mnie, że czasem ciężko ta piankę zmyć i mam ją we włosach:D
2 DEMAKIJAŻ
To podstawa, nie ma opcji, żeby usnąć i zapomnieć
o wcześniejszym zmyciu podkładu. W tej kategorii mam kilku faworytów i jednego mega bubla.
Przez dłuższy czas używałam na zmianę płynów micelarnych z
eveline i wszystkie były bardzo dobre. Świetnie zmywały makijaż, nie były drogie(ok 11zł) ale niestety są mało
wydajne. Jakoś zużywały mi się z prędkością światła. KLIK klik KLIK. Dlatego obecnie sięgam po moich innych
ulubieńców który radzą sobie z makijażem równie dobrze a starczają mi na dłużej.
A mówię tu o płynie micelarnym z Corinede farme i bebeauty z biedronki. Corine
de farme ba bardzo wygodną pompkę i bardzo delikatny zapach. Wprost uwielbiam
go używać Z całego serca wam go polecam. Jest bardzo delikatny, nie wysusza mi
skóry i radzi sobie nawet z wodoodpornymi kosmetykami i kosztuje ok 10zł.
Bebeauty jest również niczego sobie, jest tańszy ale mniej wydajny. Dlatego moim
obecnym nr 1 jest . Corine de farme.
A nie
zapomnijmy o mega bublu którego odradzam. To płyn
micelarny Delia, Dermo System. Skusiła mnie niska cena i 21 hitów na KWC. Jakie było rozczarowanie gdy okazało się, że płyn słabo zmywa,
pieni się na twarzy, zostawia lepką warstwę i do tego bardzo średnio pachnie.
Radzę go unikać;)
4 KREMY
Czas na krem. Na wieczór wybieram bardziej treściwe kremy niż pod podkład. Rano sięgam po lekki krem Dla kosmetyki Dar piekna lub Iwostin Capillin.
Dar piękna ma apteczny zapach ale mi to nie przeszkadza. Szybko się wchłania, świetnie nadaje się pod podkład Nie zapycha mnie i bardzo łatwo się rozprowadza. Lubie do niego wracać.
Iwostin wzmacniający naczynka krwionosnie jest w kolorze zielonym i nakładając go rano czuję się jak shrek. Ma filtr 20SPF. Nie uczula mnie, ma bardzo delikatny niedrażniący zapach. Lekka formula szybko się wychlana. Lekko wyrównuje koloryt skóry delikatnie zakrywając różowe policzki i naczynka. jest zrobiony na bazie wody termalnej. Sięgam po niego ostatnio codziennie i powoli dobija dna;)
Na wieczór sięgam po mocniejsze odżywienie i nawilżenie. moje ulubione kremy to:
Oeparol balance o którym pisałam tutaj KLIK
AA therapy do cery suchej i odwodnionej jest nie za gęsty i nie za rzadki, zostawia skórę bardzo dobrze nawilżona. Rano skóra jest gotowa na aktywny dzień;) ma bardzo miły kosmetyczny zapach. Skóra staje się elastyczna.
Oba kremy lubię wzbogacać olejkiem argonowym który UWIELBIAM! Działa cudownie na moją cerę, szczególnie z kremami bo sam jest trochę zbyt "treściwy"? Nie wiem jak to określić. rewelacyjnie wygładza, wyrównuje mi koloryt skóry, uelastycznia. Same ochy i achy;)
5 KREMY POD OCZY
A co pod oczy? Pod koniec listopada pisałam wam o kosmetykach blane które zaczęłam testować i muszę stwierdzić, że są rewelacyjne. Przygotuję o nich jeszcze osobny wpis bo chcę o nich troszkę powiedzieć a ten wpis jest już wystarczająco długi. Używam kremu pod oczy rozświetlającego i maseczkę pod oczy i widzę sporą poprawę. Oczy mi już tak nie puchną, są rozświetlone, nawilżone a składy wydają się być bardzo przyjazne;) Niestety minusem jest duża cena. Wiem, że akurat o skórę pod oczami trzeba szczególnie dbać i produkty są bardzo wydajne więc może nie ma aż takiej tragedii? Blane krem pod oczy kosztuje 117 a maseczka pod oczy 108 zł.
Ale mam też tańszą opcje: Flos Lek ze świetlikiem i aloesem to delikatny i lekki krem pod oczy.Czuję, ze utrzymuje moje okolice oczu w dobrym stanie ale rewelacji nie robi, ot taki lekki ulepszacz;)
6 WALKA Z NIEDOSKONAŁOŚCIAMI
A co na niespodzianki? Nieśmiertelna pasta cynkowa pogromcą wszystkich pryszczów :D
7 Czasem stosuje różne maseczki ale nie na tyle często i nie dość konkretne by o nich pisać;)
Co za długi post:p
Mam nadzieje, że z czegoś skorzystacie bo opisałam się jak głupia. Jeśli jesteście zainteresowane szerszą recenzją któregoś z produktów to piszcie w komentarzu:*
jeśli macie jakieś sprawdzone produkty do mycia twarzy, dajcie mi znać;)
Zaciekawiłaś mnie tą pastą cynkową :) dla mnie must have w pielęgnacji twarzy to krem Siarkowa moc, tonik ogórkowy z Ziaji i... mydło Bambino ;) Pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńW razie nadmiaru wolnego czasu zapraszam na: http://zolwikowy.blogspot.com/ :)
Uważaj na Ziaję. Czemu? Krótka historia: zawsze mialam syfki na twrazy. W koncu poszlam do dermatologa - w efekcie mialam przesuszona, poparzona twarz. Cos tam zaczelam innego stosowac, w koncu sie wyleczylam. Od czasu do czasu jeden, dwa syfki, norma. Cos mnie podkusilo i kupilam sobie caly zestaw Ziaji nagietkowej (krem, mleczko do demakijazu, tonik). Po naprawdę krótkim czasie moja twarz przypomina twarz mocno i drastycznie dojrzewającej trzynastolatki (pragnę zaznaczyć, że mam 20lat). Już drugi miesiąc staram się wyleczyć z tragicznych skutków, ale idzie mi to opornie... Może u Ciebie nie będzie tak źle, jednak naprawdę, dobrze Ci radzę: UWAŻAJ :)
UsuńJa też nie lubię Ziaji.
Usuńmleczko nagietkowe do demakijażu z Ziaji jest moim kwc od wielu miesiecy wiec zalezy co komu pasuje :)
UsuńNo tak jak mowiłam - każdy ma inną skorę, każdemu co innego podpasuje :) U mnie niestety się nie sprawdziła, wręcz wyrządziła mi straszną krzywdę :(
Usuńpodejrzewam, ze to była wina kremu do twarzy;/ one są bardzo tłuste i zapychają;/ mleczka i toniki sa ok:)
Usuńmnie kiedyś mleczko z ziaji uczuliło:/ ale mają też fajne produkty:) Dla każdego coś innego:)
UsuńJa nie używałam kremu do twarzy ziaji, ale moja babcia właśnie tego nagietkowego i straszliwie ją uczulił :/
UsuńCiężko mi powiedzieć coś więcej o toniku - był, bo był ;) mleczko szczypało mnie w oczy, kiepsko mi się z nim współgrało, makijażu rewelacyjnie też nie usuwało - również było, bo nie chciałam znowu wydawać pieniędzy skoro coś tam ten makijaż zmywało. Ale najgorszy jest krem - jak wyżej: szczerze nie polecam. Nie przeczę, fajne produkty tez im się trafiają. Daleko szukać - o, właśnie używam płynu miceralnego do demakijażu oliwkowego i jestem zadowolona bardzo :)
Usuńłał jaka dyskusja :) dziękuję za informację, póki co nic mi się po nim nie dzieje, ale może na wszelki wypadek poszukam jakiegoś innego toniku ;) przezorny zawsze ubezpieczony!
UsuńPozdrawiam :)
ostatnio pasta cynkowa złagodziła moje "coś" na ustach na kilka dni przed imprezą :)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio pokochałam płyn micelarny z Bourjois, jak kiedyś się natkniesz w Rossmannie, to koniecznie wypróbuj :)
OdpowiedzUsuńmiałam go i faktycznie tez dobrze go wspominam;) jak jest promocja to lubię się na niego skusić) ale już dawno go nie miałam;)
Usuńpasta cynkowa swietnie wysusza wszystkie niemiłe niespodzianki na twarzy. uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńNiestety u mnie maść (lub jak kto woli pasta) cynkowa nie za bardzo działa. Denerwuje mnie, że pozostawia taki tłusty film na twarzy. Heh, z kolei Twój bubel do demakijażu mi odpowiada :) No ale każdy z nas ma inną skórę :)
OdpowiedzUsuńDokladnie;)
Usuńooo... zachecilas mnie ta mascia cynkowa. szukam czegos nowego na tradzik, gdyz niestety do BENZACNE, ktory zawsze byl niezawodny, moja skora zaczyna sie juz przyzwyczajac :(
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie tym płynem micelarnym z pompką :)
OdpowiedzUsuńFajny post i wcale nie taki długi - zawsze niektóre punkty można ominąć ;)
OdpowiedzUsuńZaciekawił mnie polecany przez Ciebie płyn micelarny, chętnie wypróbuję. I krem pod oczy, ale ten tańszy ;)
Jeśli chodzi o produkty do mycia twarzy to polecam piankę Rival de Loop. Kupiłam małe opakowanie, żeby wykorzystać je do spieniania szamponu do włosów, ale pianka jest naprawdę super i kupię następne opakowanie! Jak skończe to które mam, bo jest bardzo wydajna i jeszcze sporo zostało ;) Moja cera nie znosi żeli i innych specyfików do mycia, podobnie z tonikami - zawsze kończy się to wysypem pryszczy. Ale pianka Rival de Loop jest zaskakująco delikatna, co prawda nie używam jej codziennie - tylko gdy mam makijaż, ale sprawdza się. Do tego super zmywa makijaż :)
Faktycznie, może nie aż tak długi ale pisałam gooo godzinami:D Dziękuję, na pewno przyjrzę się tej piance;)
UsuńUwielbiam pastę cynkową!
OdpowiedzUsuńBardzo fajny post:)
OdpowiedzUsuńJa do mycia twarzy osobiście polecam Cetaphil. Co prawda jego cena może odstraszyć, bo waha się od 30 zł wzwyż. Ja kupiłam go rok temu i zapłaciłam koło 40 zł.
OdpowiedzUsuńJest bardzo wydajny i zostawia na cerze miłe uczucie czystości i nawilżenia. ;)
pasta cynkowa mówisz :> też nie mam bardzo dużych problemów z wypryskami ale czasami się zdarzają i do tej pory nie miałam na nie żadnego niezawodnego sposobu ;)
OdpowiedzUsuńkilka produktów czeka na przetestowanie
OdpowiedzUsuńświetny post i bardzo przydatny!
OdpowiedzUsuńnie wiedziałam, że zwykła maść cynkowa może pomóc :)
Muszę spróbować tej pasty cynkowej :D Podasz namiary, gdzie można kupić? :]
OdpowiedzUsuńw aptece;)
UsuńJa nie kocham swojej cery, jestem z nią pogodzona, ale naszego związku nie określiłabym jako przepełnionego miłością:)
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię żel Delii, jest delikatny i dobrze zmywa makijaż:)
nie wiedziałam, że maść cynkowa może pomóc w takich problemach.
OdpowiedzUsuńświetny post, wiele przydatnych porad :)
szukam dobrego i w miare na moja kieszeń kremu pod oczy, ktory by troche polepszylby stan skory (tzn nawilzy i sprawi ze nie beda puchnac po nocy). jak do tej pory - bezskutecznie. hm, może wyprobuje ten Twoj tanszy zamiennik :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kosmetyki Corine de Farme. Miałem mleczko do demakijażu i spisywało się świetnie! ; ))
OdpowiedzUsuńParoma kosmetykami mnie zainteresowałaś, a o tej paście cynkowej muszę dać znać mojej przyjaciółce :)
OdpowiedzUsuńNie miałam żadnego z tych kosmetyków, zainteresował mnie krem AA do suchej i odwodnionej skóry, wszystko co ma w nazwie "nawilżające" zwraca moją uwagę :-)
OdpowiedzUsuńja do mycia twarzy lubię używać żeli Lirene - miałam wersję niebieską (chyba nawilżającą), teraz mam różową (do cery wrażliwej) i obie są bardzo dobre, zmywają podkład
OdpowiedzUsuńJa nie wyobrażam sobie poranka bez umycia twarzy płynem Cetaphil :)Jest idealny dla mojej wrażliwej buzi :)
OdpowiedzUsuńTeż kocham pastę cynkową :)
OdpowiedzUsuńA buzię myję płatkami owsianymi :) Mam cerę mieszaną. Policzki nie są już tak mocno suche (chociaż i tak za suche ;/ ), trądzik (młodzieńczy) widocznie się "zmniejszył" i jestem bardzo zadowolona z efektu :) Myję buzię płatkami od jakiś 3-4 tygodni. Polecam
Już wiele razy słyszałam o maści cynkowej na pryszcze :) Może w końcu się skuszę i ją zakupię :)
OdpowiedzUsuńmusze wypróbować ten biedronkowy płyn miceralny
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJa od kilku tygodni używam pianki myjącej Aboca. Na razie jestem z niej zadowolona, ale myślę, że trzeba dać jej trochę więcej czasu;) Nie mogę powiedzieć, by nawilżała, ale nie wysusza skóry, jest delikatna, dlatego można stosować ją przy naczynkach.
UsuńKiedyś też używałam pasty cynkowej...a z Iwostinu fajnym nawilżaczem jest krem z serii Hydratia...może używałaś, u mnie się sprawdza:]
OdpowiedzUsuńnie używałam;)ale dzięki za informacje;)
Usuń