sobota, 23 listopada 2013

Czy Yankee Candle są dla mnie?

Woski Yankee Candle uwierały mnie już od dłuższego czasu. Tyle o nich wszędzie, że ciężko się nie skusić. Nigdy nie byłam fanką świec, kominków zapachowych, kadzidełek więc nie wiedziałam, czy warto się w to bawić. Jakiś czas temu dostałam propozycję współpracy, miałam wybrać sobie zapachy i pisać o nich 2 razy w miesiącu. Miałam moment zawahania bo byłam ich ciekawa ale z drugiej strony takie pisanie mnie przeraża. Jak wiem, ze muszę o czymś napisać automatycznie odchodzą mi wszelkie chęci. Ze sprawy zrezygnowałam, bo o woskach już wszystko i wszędzie zostało powiedziane. Opisywanie zapachów tez nie jest dla mnie , bo każdy ma inny gust, inne rzeczy wyczuwa. Ale zebrałam się w sobie, zakupiłam 3 zapachy po 6 zł w podziemiach Warszawy, niedrogi błękitny kominek w empiku( ok 11 zł), podgrzewacze za 4 zł i postanowiłam raz na zawsze rozprawić się z tym i dowiedzieć o co tyle szumu.



Kupiłam świąteczny zapach christmast memories, truskawki sweet strawberry oraz owocowy pineaplle. Opakowania pachniały nieziemsko, świeży ciepły cynamon, truskawki prosto z pola ogrzane letnim słońcem... Pudełko w którym trzymałam produkty również całe przesiąkło cudownym aromatem. Podekscytowana uruchomiłam pierwszy raz kominek i ... nastąpiło rozczarowanie. Jeden wosk, drugi wosk, trzeci również... a tu nic. Napaliłam się na nieziemski zapach w całym pokoju a otrzymałam zupełnie coś innego.


 


Już wiem, że nie jestem fanem świeczek i nigdy nie będę. Przy paleniu czułam głównie zapach typowego wosku a gdzieś w tle tej woni dało się odczuć nutę zapachu który wybrałam. Nie wiem, czy ja jestem jakaś inna, czy wybrałam słabe zapachy ale niestety Yankee Candle nie przekonały mnie do siebie. Więcej po nie nie sięgnę, chociaż wzór jaki daje mój kominek na ścianie jest wyjątkowo ładny:) Chyba jestem po prostu anty świeczkowa i przy tym pozostanę;) Na szczęście  nie musicie się obawiać, więcej o woskach u mnie nie będzie;p


Ostatnio stworzyłam sobie zeszyt z pomysłami na kolejne posty, przez zmianę trybu życia i inne sprawy trochę się pogubiłam. Na pewno zauważyłyście, ze jest mnie mniej i tutaj i na forum, czy fb. Staram się ogarnąć i mam nadzieje, z takie planowanie pozwoli mi usystematyzować znowu pojawianie się postów. Dajcie znać co lubicie najbardziej czytać, postaram się dla każdego przemycić coś miłego:) Oczywiście wszystkich nie uszczęśliwię ale przynajmniej dowiem się, za czym najbardziej przepadacie. Koniecznie dajcie znać;)

Do napisania!;)

73 komentarze:

  1. Ooo, jak miło. W końcu coś innego. Teraz wszędzie widzę, że wszyscy tylko zachwalają te woski. Zastanawiam się tylko, czy ich opinie są prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle pozytywnych opinii, w tylu różnych miejscach więc to powinna być prawda;). po prostu każdy ma inny gust. Trzeba spróbować i samemu się przekonać.

      Usuń
    2. woski są zajebiste dlatego się zachwycają (ja mam ich kilkadziesiąt + 20 świec) - tylko nie każdemu musi to odpowiadać :P

      Usuń
    3. to zależy od gustu i zapachu :) niektóre są nietrwałe, mdłe, ostre, trzeba je odpowiednio ,,dozować'' :)))) mi przypadły do gustu, choć nie wszystkie :)

      Usuń
    4. @ n.
      dokładnie jest tak jak piszesz :)

      Usuń
    5. Jak się cieszę, że jednak nie jestem nienormalna, bo mi też woski nie przypadły do gustu ;)
      Kupiłam 5 zapachów, w tym 2 z nutą cytrynową i 3 takie świeżaki, ukruszałam po kolei z 3 wosków malutki fragmencik, zapach wprawdzie był bardzo intensywny, ale strasznie sztuczny i taki właśnie woskowy. Dwóch pozostałych nawet już nie chciałam testować.

      Usuń
    6. Dokładnie mam tak samo! Zastanawiałam się "co ze mna nie tak" że mi nie pasują... Szczególnie to, że nie "znikają" tylko zapach stopniowo się uwalnia. Od duszącego po niezauważalny... A na dnie i tak go sporo zostaje.

      Usuń
  2. Co, do wosków to nie doradzę, bo i wiedzy na ich temat dużej nie mam :(
    Ale jeśli chodzi o tematykę postów, to ja uwielbiam Twoje propozycje "paznokciowe" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a to ciekawostka :) chyba jesteś jedną z niewielu albo nawet jedyną, która pisze o YC, że są nie dla niej :) ja się w nich zakochałam i u mnie jest wręcz przeciwnie muszę uważać z ilością wosku aby zapach nie był nazbyt intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na to wyglada:D a jakie zapachy polecasz? może jeszcze kiedyś spróbuję jakiś:)

      Usuń
    2. u mnie najlepiej sprawdza się Home Sweet Home i Blissful Autumn

      Usuń
  4. Wiesz co mysle, ze moze trafilas na slabe zapachy... Bo te ktore ja mam sa naprawde mocne, niektore tak bardzo ze az glowa boli. Ja mam narazie dwoch ulubiencow, Pink Sands i Soft Blanket pachna naprawde nieziemsko. Chociaz wczoraj odpalilam White Gardenia i tez slaby byl zapach. Myslalam, ze wszystkie yankee mocno pachna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda na to, że źle trafiłam. Może sięgnę jeszcze dl pewności po zapachy które polecasz;)

      Usuń
    2. A mnie Soft Blanket właśnie odrzuca ;) Kwestia gustu i lepiej kierować się swoimi upodobaniami, niż ogólnymi zachwytami ;)

      Usuń
  5. A już myślałam, że jestem jedyna, której woski nie zachwyciły. U mnie po 5 minutach palenia wosk zaczął się jakby przypalać i czuć było zapach spalenizny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz więc jest nas dwie:D Uff

      Usuń
    2. @Mała Wredota zmień kominek :)

      Usuń
  6. Aż dziw, że woski Ci nie przypasowały. Ja je uwielbiam, ładnie pachną i wypełniają zapachem cały pokój i nie tylko :) Z tych co masz akurat żadnego nie paliłam, ale od siebie mogę polecić mandarin cranberry, mango peach salsa, bahama breeze

    OdpowiedzUsuń
  7. Słabe zapachy! Spróbuj kultowy Soft Blanket, mój ukochany jako pierwszy Strawberry buttercream, Snowflake cookie albo (kupiłam wczoraj, bo już się skończył mi wosk, a uwielbiam wieczorami Salted Caramel.
    Sama mam potężną kolekcję wosków, które leżą nieodpalane. Niektóre to prawdziwe woskowe porażki, np. Sun and sand czy Pink sands, Black Coconut. Po prostu trzeba wybrać sobie ulubieńców, kiedy już zachochasz się w zapachach, będziesz im wierna!
    W ubiegłą zimę uwielbiałam Kitchen Spice, ponieważ mam jeszcze pół woska ciekawe czy tej też tak będzie :)
    Wąchając u pana w podziemiach na początku też każdy słój pachniał mi woskiem, ale później - teraz - wąchając czuję już zapachową nutę, wosk gdzieś daleko w oddali.
    Swoją drogą ciekawe czy ktoś chciałby takie napoczęte woski, oczywiście z wcześniejszym zdjęciem ilości na wypróbowanie, a ja chętnie kupię sobie jeszcze moich ulubieńców ;) ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wąchałam w sklepie Soft Blanket ale to zupełnie nie moja nuta zapachowa. na razie sobie odpuszczam, bo nie chce inwestować na darmo. Tu 6 zl tam 6 zl i nie ma 100 zł:D może jeszcze do tego wrócę, jak jakiś zapach zawróci mi w głowie;)

      Usuń
  8. Gdzieś czytałam, że to może być kwestia kominka. Jakaś dziewczyna opisywała podobną sytuacje po czym napisała do sprzedawcy wosków i ten doradził jej aby kupiła inny kominek. Podziałało, nie wiem na ile to prawda ale mam woski o których piszesz i u mnie pachną meeeega mocno.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie wygląda na to, ze po prostu woski nie są w moim guście. Ta nuta typowej świeczki gryzie mój nos na tyle, ze zapach schodzi na dalszy plan. No trudno, nie jest mi pisane;) Nie wiem co z kominkiem mogłoby być nie tak?;) w każdym razie nie będę inwestować na razie w nic innego bo np olejki zapachowe pachną w nim bardzo przyjemnie. Wygląda na to, ze wszystko jest kwestią gustu:)

      Usuń
    2. i tu jeszcze dodam, ze w tym moim badziewnym kominku olejku też cudnie pachną, ale woski ani trochę ;p Więc to kolejny dowód na to, że to wina kominka

      Usuń
    3. @Ewalucja kominek musi być ceramiczny, nie za niski i nie za cienki :)

      Usuń
    4. tak jamapi, już dziewczyny mnie uświadomiły;) Dzięki

      Usuń
  9. ja czekam na wieści z włosowego frontu :D uwielbiam Twoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja miałam ten truskawkowy i ananasowy, zapach było czuć mocno w całym pokoju :) Gusta są różne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie również nie zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobno winy może być kominek. jeśli jest za niski, to wosk za szybko i za mocno się podgrzewa, wydzielając nieprzyjemny, chemiczny zapach. Ja mam to samo, mam taki niziutki kominek, ala bomba i każdy wosk:świeże pranie, drewno na plaży, spacer po plaży i jaśmin o północy, nabierają właśnie takiego chemicznego, woskowego zapachu. Gdy palę w wyższym, takim porządniejszym kominku, tego efektu nie ma. Ale nie gwarantuje, że to się u Ciebie sprawdzi. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam dokładnie tak samo jak Ty! "Ładny" zapach przez pierwsze 5 minut a później wali chemicznym woskiem jak nic!

    OdpowiedzUsuń
  14. A pisałam o tym posta ;p Masz zły kominek. Widziałam go w empiku i jest dokładnie tej wielkości co mój badziew. Potem kupiłam wyższy kominek i taki , w którym mieści się cały wosk i mieszkanie pachnie nieziemsko. Przy czym w przypadku pierwszego kominka nie miałam ani jednej nuty zapachu. Nie chce mi się rozpisywać, bo mam to na blogu, ale tak czy siak na 100% winny jest kominek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli jednak kominek;) przeczytałam posta, dzięki za informację.

      Usuń
    2. Może jak będziesz miała ochotę of course, zmienisz kominek i Ci jeszcze podpasują:)

      Usuń
  15. Chyba nie trafiłaś z zapachami... Mi trzy całkiem nie przypadły do gustu, ale soft blanket, merry marshmallow i lake sunset są świetne

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też jakoś niezbyt je polubiłam - zapachy ładne, po podgrzaniu też, ale na dłuższą metę niestety strasznie męczą...

    OdpowiedzUsuń
  17. Szukałam taniego kominka! Wybiorę się do empika :D Ja dostałam jedną świecę i jestem bardzo z niej zadowolona, chociaż chyba szkoda byłoby mi wywalić tyle kasy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak odpaliłam pierwszy wosk to myślałam, że się uduszę, ale potem ładnie rozszedł się po mieszkaniu. Jednak zniknął dość szybko - spodziewałam się, że będą dłużej gościć w moim mieszkaniu. Co nie zmienia faktu, że i tak bardzo bardzo lubię je palić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla mnie one dusza, nadaja sie do ogromnych przetrzeni a nie do malych pokoikow, tak ze woskom mowie stanowcze nie :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jestem wielką fanką zapachowych kominków. Szczególnie, że olejki których używam na prawdę roznoszą po całym pokoju piękny, świeży zapach :)
    Do wosków to ja raczej też się nie przekonam... niby kuszą, ale tak mi się wydawało, że to może być kicha.

    OdpowiedzUsuń
  21. Calkiem rozumiem twoja opinie, bo moja mama czuje to samo ;) Przynajmniej oszczedzisz kase ;) bo ja to ostatnio stowe na woski wydalam :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako nałogowa "palaczka" wosków potwierdzam, że chemiczny "stearynowy" zapach jest winą kominka... A ze swojej strony bardzo polecam mojego ostatniego faworyta Nature's Paintbrush - boski zapach :D.

    OdpowiedzUsuń
  23. No to zdecydowanie kwestia gustu bo ja np. Christmas Memories uwielbiam :) Ale fakt trwałość zapachów potrafi się różnić a i niektóre pachną zupełnie inaczej po rozpuszczeniu (miałam duże nadzieje co do Salted Caramel ale nie dałam rady wytrzymać tego zapachu). Ale woski uwielbiam, szczególnie że lubię różnorodność i tym samym mogę sobie urozmaicić trochę sezon jesienno-zimowy. Ba, nawet latem paliłam woski (bahama breeze, pink sands..).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym, ja woski kroję na części wtedy zapach nie jest aż tak intensywny i starcza na dłużej :)

      Usuń
  24. Mnie też nie ciągnie do Wosków ale znam osoby, które za nimi szaleją.
    O czym? Oczywiście że o paznokciach!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. tak jak niektóre dziewczyny pisały - ten nieprzyjemny zapach to wina kominka :) woski pięknie pachną i wiele z nich ma bardzo mocne zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ahh,bo to zalezy od zapachu wlasnie :) niektore sa mocne, niektore ledwo wyczuwalne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja chyba wiem, co poszło nie tak. Wiele kominków jest zbyt niskich - woski za bardzo się rozgrzewają. Olejki eteryczne, które ulegają zniszczeniu w wysokich temp. potrzebują wysokich kominków. Inaczej zamiast pięknych aromatów czujesz głównie zapach topionego wosku. Któraś z blogerek miała podobny problem, a po zakupie innego kominka polubiła się z woskami. Zamiast kupować nowy, możesz spróbować sama zmajstrować na próbę coś podobnego, byle woski były wyżej od płomienia. Ja po YC miałam piękne i intensywne zapachy, ale nie zakochałam się w nich, bo były dla mnie zbyt intensywne. Za to wrzucone do szafy z ubraniami sprawdzają się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja serdecznie polecam zapach Midsummer Night - ma bardzo mocny zapach i ja od niego zaczęłam swoją przygodę z YC ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jesteś chyba pierwszą osobą, która napisała że nie oczarowały jej woski i ich zapachy ;) ja się w nich rozkochałam jak chyba większość z blogerek ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też sobie zamówiłam 6 zapachów, w tym Christmas Memories i tylko jeden z nich w miarę przypadł mi do gustu. Reszta wywołuje umnie mdłości i ból głowy, są okropnie perfumowane i przez to czuję tylko taki perfum, a nie piękny zapach, który każdy opisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, i ktoś wyżej napisał, że woski nie są intensywne bo są za blisko płomienia. Mam ten sam kominek i jak napisałam zapachy po prostu mnie duszą (mam november rain, pink sands, beach wood, christmas memories, lake cośtam :D i salted caramel i tylko ten ostatni mnie nie dusi.)

      Usuń
  31. Mogłabyś częściej pisać o włosach, kosmetykach, pielęgnacji itd, bo masz piękne włosy i jesteś inspiracją dla wielu kobiet!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jestem zakochana w woskach, podoba mi się to że wystarczy kilkanaście minut i już czuć piękny zapach w całym pokoju :) no ale wiadomo, że to sprawa indywidualnego gustu.
    co do postów - oczywiście najbardziej lubię takie paznokciowe, ze zdobieniami :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbiam woski :) Polecam wypróbować Pink Sands, Fireside Treats i A child's wish, może się wtedy przekonasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja osobiście bardzo lubię woski i świece YC, może nie każdy zapach jest dla mnie stworzony ale większość przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jeszcze nie miałam i właśnie chcę się przekonać na własnym nosie :D jak mi podejdą :D Tylko sama nie wiem, które zapachy już wybrać xD

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię YC, ale tych wosków akurat nie miałam - różne zapachy mają różną moc, może akurat trafiłaś na takie... Albo, jak już widziałam w komentarzach wyżej, to wina kominka, wyższy powinien być lepszy :)
    Ja uwielbiam Vanilla Satin, który dość mocno pachnie, a zwycięzcą w kategorii atakowania nosa jest Home Sweet Home.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteś pewna, że woski kupione w Warszawskich podziemiach są oryginalne? Podobnie jak Ty, wciąż nie miałam żadnego wosku YK, ale po tym czego się naczytałam w sieci, trudno mi uwierzyć, że można nie czuć ich zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem pewna bo kupowałam w sklepie Świat zapachów;)

      Usuń
  38. mam dokładnie takie same odczucia co do tych wosków najpierw czad a jak się rozpali w kominku to lipa

    OdpowiedzUsuń
  39. ja osobiście uwielbiam te woski i mój K. także :D ale wiadomo, że każdy woli co innego i bardzo dobrze bo byłoby na tym świecie bardzoo nudno :)

    OdpowiedzUsuń
  40. To skoro pytasz zacytuję jeszcze raz samą siebie, bo mogło Ci umknąć :P ;)
    "A planujesz może w najbliższym czasie jakąś kolejną aktualizację Twoich ulubionych obecnie produktów do włosów?(bo wiem,że eksperymentujesz)ciekawa jestem zwłaszcza półproduktów;> I wiesz, co mi się marzy? Filmik ze stylizacją krok po kroku Twoich włosów ^^ Bo jeśli mam być szczerza, to jesteś moją największą włosową inspiracją *-*"

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie YC nawet że pachną :) Może dlatego że wybierałam najbardziej ,,pachnące zapachy" ? Wydaje mi się że czym intensywniejszy zapach tym działa a jak słabo pachnie tzn że po rozgrzaniu nie będzie takiej rewelacji. Ja też mam truskawkę i mniej pachnie niż inne które posiadam.

    OdpowiedzUsuń
  42. wreszcie ktoś kto myśli podobnie jak ja ! :) też strasznie się na nie napaliłam bo były praktycznie w całej blogsferze... :p a tu lipa...

    OdpowiedzUsuń
  43. ja mimo to i tak chcę spróbować tych YC :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jaki rozmiar mają woski? :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad;)