Koniec tych smętów, przedstawiam wam lakier eveline holografic shine 419.
Szczerze to spodziewałam się po nim bardziej holograficznego efektu. Mam srebrny lakier z tej serii i zachowują się zupełnie inaczej. 419 ma w sobie masę błyszczących drobinek i troszkę brokatu, ślicznie się mieni w słońcu ale liczyłam na więcej. Nie ma tego fajnego efektu horograficznego. Mimo tego nie narzekam, ma swój urok. Do tego schnie szybko jak błyskawica. To jedyny lakier którym nie boje się pomalować paznokci na noc.
I co o nim myślicie? Dwa pierwsze zdjęcia w cieniu, reszta w słońcu.
PS Jak myślicie, czy mam już za długie paznokcie? Czas je trochę spiłować?:)






