Zacznę od wspólnych cech: cudne opakowania z kotkami!:D to przecież podstawa - produkt musi cieszyć oko;) A tak na serio: mają jasne kolory oraz filtr 30Pa++. Dobrze kryją(chociaż nie mam aż tak wiele do zakrycia), rozprawiają się np z piegami, zaczerwienieniami. Na mojej twarzy utrzymują się ok 6h bez skazy a po tym czasie zaczynają się lekko ścierać i błyszczeć w strategicznych miejscach mimo pudru. Na szczęście schodzą równomiernie więc wciąż wyglądają ok. Są bardzo wydajne, wystarczy odrobina żeby pokryć cała buzię. Nie podkreślają suchych miejsc na twarzy i nie tworza maski. Oba maja dość matowe wykończenie jak na bb creamy(ale nie jest to płaski mat). Na zdjęciach z fleszem wyglądają troszkę trupio i za jasno(chyba przez filtr) więc odradzam używania na jakieś ważne imprezy:D Potrzebują kilka minut by dopasować się do koloru skóry. Świetnie kryją moje różowe policzki które lubią pojawiać się nieoczekiwanie;p
A czym się różnią? Zdecydowanie odcieniem: clearing wpada w róż a essential w beż dlatego teraz częściej używam tego drugiego.
![]() |
| tu starałam się uchwycić różnice w odcieniach;) Mam nadzieje, że widać że clearing jest bardziej różowy a essential wpada w beż;) |
Zdjęcia na twarzy wyglądały identycznie w obu wypadkach wiec pokażę wam tylko jedną wersję
![]() |
| świeżo po nałożeniu |
![]() |
| po 15 minutach |
Na koniec jeszcze zdjęcie podkładu po nałożeniu pudru i rózu(zdjęcie nr 1) oraz (zdjęcie nr 2 niestety już przy sztucznym świetle) po 9h w normalnych warunkach(uczelnia i dom:D).Widać, że błyszczy się na nosie i czole ale wciąż trzyma fason.
Podsumowanie: ja bardzo polubiłam te podkłady. Dają krycie wyglądając przy tym naturalnie. Trzymają się dobrze i pasują od mojego odcienia skóry(essential bardziej ale oba się w miarę z nią stapiają.). Do tego przystępna cena. Dla mnie wystarczy;)
Do kupienia na ebay.com za ok 28 zl







