środa, 28 stycznia 2015

TAG: Wspomnienia ze Studniówki

Na blogach ostatnio widziałam kilka postów z tagiem studniówkowym i zebrało mi się na wspomnienia. Jeśli wy również macie ochotę odpowiedzieć na ten tag to zapraszam, chętnie poczytam o waszych przeżyciach. Będę wdzięczna jeśli zostawicie link w komentarzu do posta/filmu na ten temat.




1. Gdzie i kiedy odbyła się Twoja Studniówka? 
To było 16 stycznia 2010 roku... Nie wiedziałam, że jestem aż taka "stara", a od tego dnia minęło przecież już 5 lat. Impreza odbyła się w hotelu Paradiso w Suchedniowie. Sala była moim zdaniem bardzo ładna ale troszkę mała. Klasy siedziały oddzielnie na różnych kondygnacjach. Muzyka była bardzo weselna ale chyba taka najlepsza jest do zabawy;) 


 2. W co byłaś ubrana?
Jedyne co wiedziałam to, że chcę sukienkę w kolano i o kształcie koła by pięknie się kręciła:D
Ostatecznie sukienkę kupiłam dość spontanicznie. Byłam na zakupach z moim chłopakiem i jego rodzicami i szukaliśmy garnituru . Jeśli dobrze pamiętam to było w Radomiu na halach "Korej" . Przy okazji przymierzałam kilka sukienek ale wpadły mi w oko dwie: czarna z błyszczącego materiału i  fioletowa z bardzo miękkiej tkaniny. Nie mogłam się zdecydować ale w ostatniej chwili doszłam do wniosku, że chce się troszkę wyróżniać a czarny wtopi się w tłum i kupiłam tą drugą. Jeśli chodzi o cenę to było to coś ok 150zł.  Byłam i jestem z niej bardzo zadowolona. Do tej pory zakładam ją na wesele i podobne okazje.  Świetnie się trzyma, jest uniwersalnego rozmiaru, ma piękny głęboki kolor i przepięknie się kręci(wykrój z koła to jest to!)

Buty to moja zmora. Moje stopy nie chcą współpracować z żadnymi butami wsuwanymi a ja się uparłam, ze właśnie takie chce. Do tego dzień przed imprezą obtarły mnie inne buty i szłam na studniówkę z mega bolącymi piętami. W szpilkach zostałam na polonezie i na początku imprezy, później tańczyłam w balerinkach a na końcu boso;)








3. Jaki miałaś makijaż i fryzurę?
Fryzura mi się podobała, zakręcone włosy podpięte z jednej strony. Miałam zaufaną fryzjerkę która czesała już moją siostrę na inną okazję i mnie na wesele. Szlam więc bez stresu i maiłam jakąś wizję. Chciałam, żeby widać było długość włosów ale i chciałam móc szaleć bez obaw więc odgarnięte włosy były strzałem w dziesiątkę. Może szału nie ma ale czułam się fajnie;)



Makijaż z perspektywy czasu mi się nie podoba. Słabe roztarcie, kiepskie kolory i perła:D Ale wtedy byłam zadowolona i jak wiadomo zdjęcia ukazują każdą niedoskonałość. Malowałam się sama i byłam z tego bardzo dumna. Szkoda, ze nie ogarnęłam wcześniej brwi i nie podkreśliłam lepiej koloru ust. Ale jak na "tamte czasy" było ok;)



4. Twój studniówkowy partner?
Moim partnerem był mój chłopak Adam. Wtedy spotykaliśmy się już prawie od roku. Całe życie obawiałam się, ze nie będę miała z kim iść i to, że miałam chłopaka odjęło mi dużo stresu i dało niesamowity komfort psychiczny.  Bawiłam się dzięki temu bardzo dobrze, bo byłam z osobą z którą czułam się bezpiecznie i pewnie.


5. Czy było to dla Ciebie ważne wydarzenie?
Pewnie, ze tak! Rozmowy w szkole kręciły się wokół tego tematu od ponad miesiąca. Myślałam o tym, że staje się dorosła i to będzie mój pierwszy bal z moim ukochanym. Planowałam co ze sobą zabiorę, co założę. Czułam, że trzeba się wsiąść do nauki bo do matury już tylko przysłowiowe 100 dni. Okazało się, że to jeden z fajniejszych wieczorów w moim życiu. Bawiłam się świetnie, uśmiałam się, wytańczyłam, wyszalałam. 


6. Twoje rady dla przyszłych Studniówkowiczów. 
-Zabierzcie partnera z którym czujecie się dobrze i z którym będziecie się dobrze bawić a nie milczeć przy stole cały wieczór
- ubieracie się dla siebie więc postawcie coś w czym będziecie się dobrze czuć. Dziewczyny weźcie buty na zmianę bo cała noc w szpilkach to ciężka sprawa;) Albo skończycie bose;)
- moja torebka leżała całą noc na krześle, właściwie niepotrzebnie ją brałam. Teraz wzięłabym tylko do kurtki chusteczki, pomadkę i małe perfumy;)
-róbcie zdjęcia i nie chowajcie się przed kamerą. To cudowna pamiątka na całe życie. Kiedyś możecie żałować, że nie będziecie miały co pokazać dzieciom:D
-bawcie się ze znajomymi, już niedługo wasze drogi mogą na zawsze się rozminąć ale piękne wspomnienia pozostaną.
- jeśli wasz partner okazał się gburem nie żałujcie go i ruszajcie w tany z resztą klasy, samemu też można się świetnie bawić.
-baw się tak, jakby nikt na ciebie nie patrzył :D




To chyba tyle, miło było powspominać!:)

72 komentarze:

  1. Super post. Moja studniówka była 2 lata temu i nie należała do udanych imprez. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Nie dla każdego to dobre wspomnienia, ja na szczęście mam same dobre wspomnienia:)

      Usuń
  2. Też miałam studniówkę w styczniu 2010 roku :) Z perspektywy czasu sukienka mi się w ogóle nie podoba, fryzura to był koszmar - płakałam po wizycie u fryzjera :P W ogóle sama studniówka też była kiepska :D Zdecydowanie bardziej zadowolona byłam ze studniówki mojego Chłopaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z perspektywy wszystko wygląda gorzej, też bym teraz wiele zmieniła ale wtedy czułam się ok i to jest najważniejsze. Ja i mój chłopak byliśmy z jednej szkoły i jednego rocznika więc mieliśmy wspólną studniówkę;)

      Usuń
  3. Super post :) Ja swoją studniówkę miałam 14 lat temu to dopiero jestem stara hi hi hi Mam ją nagraną na UWAGA!!! kasecie VHS ale mam :)

    Pozdrawiam :)
    P.S. Ślicznie wyglądałaś tak naturalnie i dziewczęco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam na vhs i nie mam teraz na czym obejrzeć :/

      Usuń
    2. Dziękuję;) VHS to obecnie ciężko odtworzyć, ale pewnie za pare lat nie będę gdzie miała mojej płyty odpalić;D

      Usuń
    3. Ja planuję przegrać z kasety na płytę albo na dysk może wtedy się to uchowa :)

      Usuń
  4. wyglądałaś przepięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) z perspektywy czasu wiele bym zmieniła ale cóż:D czasu nie cofnę

      Usuń
  5. Haha ostatni git wymiata! Właśnie "naw się tak, jakby nikt na Ciebie nie patrzył" - i tak powinno być :). Ja studniówkę miałam w 2011, jak ten czas szybko leci :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o to mi chodziło dokładnie!:D haha

      Usuń
    2. haha ale się uśmiałam :D mega pozytywnie!

      Usuń
  6. Fantastycznie wyglądałaś :)
    Moja studniówka to rocznik '98 więc trochę czasu upłynęło ale fantastyczne wspomnienia pozostaną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koszmar, kicz i tyle. Jak u ciotki na imieninach, albo ciotka na weselu. Fryzura zwłaszcza, tragedia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może mieć inne zdanie i wyrażać opinię bo po to dodaje posty:) Także koszmar i kicz i wielka tragedia dla Ciebie. Dla mnie natomiast to piękne wspomnienia, świetna zabawa:)

      Usuń
    2. o majjj gaddd :D co za komentarz xD

      Zmieniłaś się moim zdaniem- szczególnie make up ! Włosy pięknie, choć mi się bardziej podoba jak Ty je sama kręcisz i układasz ! :)
      Adam- :D nooo włosy robią swoje !!! :D

      Usuń
    3. achh i mega pozytywny post :)

      Usuń
  8. a ja nie byłam na studniówce - nie miałam chłopaka i nie czułam, b było to ważne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ile ludzi tyle punktów widzenia. ja pewnie , jak bym nie miała z kim iść to bym zrezygnowała. Ale bardzo lubię tego typu imprezy więc nie żałuję;)

      Usuń
  9. Tez malowałam się sama na 100! Mam podobnie jak ty miłe wspomnienia :) co najlepsze studniówka mojego chłopaka była w sobotę a moja zaraz na drugi dzień w niedziele pamiętam jaka byłam zmęczona ale wspomnienia cudowne :) u mnie największym stresem było przed 100 żeby moja i mojego chłopaka studniówka nie wypadły tego samego dnia :D świetny post
    pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!;) Dobre, że nie wypadły w ten sam dzień:D

      Usuń
  10. ło... ja miałam studniówkę w 2004 roki :D z tym samym partnerem co teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajny tag :D Moja studniówka była 12 lat temu, filmu nie mam, jedynie kilka amatorskich zdjęć :) Było fenomenalnie ;) Świetnie wyglądałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, uwielbiam wracać do zdjęć i przypominać sobie całe wydarzenie;)

      Usuń
  12. Długo szykowałam się do studniówki, zastanawiałam się, co ze sobą wziąć, jakie rajstopy będą pasowały do mojej bordowej, koronkowej sukienki. Ba, kupiłam nawet kilka par kolczyków, bo nie umiałam się zdecydować. Koniec końców ten wyjątkowy wieczór spędziłam w łóżku z 40-stopniową gorączką i grypą żołądkową. Do dziś obwiniam za to frytki, które prawdopodobnie były nieświeże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze, ale pech! Szkoda, ze tak wyszło

      Usuń
  13. Ślicznie wyglądałaś:) Najważniejsze, że dobrze się bawiłaś. Ja mam studniówkę za rok i już doczekać się nie mogę. Najgorsze jest to, że koleżanki w moim wieku mają teraz(chodzą do liceum) i cały czas o tym rozmawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szybko zleci;) za rok to ty będziesz cały czas o tym rozmawiać z kolezankami z twojej szkoły:)

      Usuń
  14. Moja studniówka była 13 lat temu - był wtedy szał na balowe połyskujące suknie z gorsetem, ale nie podobało mi się to i miałam zwykłą czarną sukienkę na ramiączkach. Byłam z moim ówczesnym chłopakiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja studniówka była jeśli dobrze liczę 4 lata temu? Była zupełnie nie studniówkowa ale nie zapomnę jej nigdy. Coś wspaniałego :)Gif z tobą bawiąca się jakby nikt nie patrzył -rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, lubię ten fragment filmu:D Widać, że kamera mi nie przeszkadza:D

      Usuń
  16. Ja nie poszłam na swoją studniówkę i choć wiele osób mi mówiło, że będę tego żałować, to jest wręcz przeciwnie. Cieszę się, że ominął mnie ten studniówkowy kicz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DLa jednych to cel życia, dla innych zbędny wydatek:D najważniejsze być w zgodzie ze sobą;)

      Usuń
  17. Uważam, że jak na tamte czasy wyglądałaś cudownie :) Ja swoją studniówkę nie wspominam tak mile jak Ty, bo miałam problem ze znalezieniem partnera, a jak już był, to miałam wrażenie, że szedł ze mną z 'obowiazku'... A perły na powiece były wtedy modne, także ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ach te perły:D Szkoda, że masz kiepskie wspomnienia;) kieds bedzie sie z nich mozna pośmiać;D

      Usuń
  18. Ale piękne wspomnienia :) Ślicznie wyglądałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałyśmy w tym samym roku studniówkę. Piękne wspomnienia;) Ja na swojej poza polonezem tańczyłam też walca;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja swoją studniówkę miałam 11 lat temu. To były czasy kiedy tę imprezę obchodziło się w szkole. Masz rację co do partnera i obuwia :) Nie wspominam tej nocy wybitnie dobrze ale wtedy nie wyobrażałam sobie na nią nie pójść. Ogólnie nigdy nie przepadałam i nadal nie przepadam za imprezami pokazowymi tzn. napinka, że wszystko musi być na najwyższym poziomie a miałam wtedy wrażenie, że każdy do tego podchodził zbyt poważnie... Pamiętam jak z moją siostrą chodziłyśmy i szukałyśmy dla niej sukienki z extra wysokiej półki no bo przecież to jest Studniówka! Później super fryzura u fryzjera, mani u kosmetyczki no i makijaż i solarium koniecznie! Ja do tego podeszłam z dużym dystansem. Najważniejsze to dobrze się bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niewiele się zmieniłaś...nic się nie postarzałaś! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:D Chociaż widzę w sobie troszkę zmian. Ale czas bardziej odbił się na moim chłopaku, na zdjęciach to jeszcze chłopiec a teraz mężczyzna;)

      Usuń
  22. Super :)
    Zapraszam serdecznie TU
    http://fitella.blogspot.com/
    Dieta fit, przepisy, ćwiczenia, naturalne kosmetyki ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. piękne wspomnienia, moja studniówka była ho ho ho ... lepiej nie myśleć kiedy to było :))
    ps. a w Suchedniowe mam rodzinkę ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak dawno?:D Suchedniów jest bardzo blisko mojego rodzinnego miasta;)

      Usuń
    2. jakieś 8-9 lat temu, więc trochę temu :P a skąd jesteś jeśli można spytać :) ?

      Usuń
  24. Ja swoją Studniówkę miałam w 1980r. i na balu w szkole miałam długą czarną spódnicę szytą z koła i białą bluzkę z lureksu(taki błyszczący lejący materiał).Do dziś pamiętam kolegę z klasy Marka K. z którym świetnie się bawiłam(zabawa była przednia ukończyłam IV stopień na kursach tańca o on był świetnym partnerem ).Bal odbył się w LO Nr.2 w Starachowicach.
    Jestem dużo starsza od dzisiejszej młodzieży ale z perspektywy czasu myślę że warto iść i bawić się
    ze znajomymi bo po ukończeniu szkoły Wasze drogi często się rozchodzą i z wieloma dobrymi znajomymi już się nie spotkacie,warto więc korzystać i bawić się z nimi aby po latach było co powspominać.
    Ty na swojej studniówce wyglądałaś ślicznie i nie wiele się zmieniłaś.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja studniówka była... w 2004 roku... 11 lat temu, wtedy byłam na 3 studniówkach, tak byłam rozchwytywana;) Było świetnie...;) Oj wróciłoby się do tych czasów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne, ze ty też masz miłe wspomnienia;) Też chciałabym to powtórzyć:D

      Usuń
  26. Wyglądałaś ślicznie, miałaś piękną fryzurę :) Ja swoją studniówkę miałam 2 lata temu i bardzo miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:0 Byłam z niej zadowolona;) i wytrzymała moje dzikie tańce:D

      Usuń
  27. Super, że masz tak fajne wspomnienia i kapitalnie wyglądałaś! ja swojej studniówki nie chcę wspominać, nie to że jakaś tragedia mi się stała, ale nie podobało mi się, guzik co pamiętam, moja bardzo zgrana klasa nie umiała się bawić z osobami towarzyszącymi, więc było drętwo i nudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem tak jest, że coś nie wyjdzie. szkoda że trafiło akurat na ciebie i twoja klase;)

      Usuń
  28. Na studniówce byłam sama, poloneza tańczyłam z kolegą z innej klasy - pożyczyłam go od jego dziewczyny, mojej koleżanki zresztą ;) Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy nie iść tylko dlatego, że będę sama. Bardzo dobrze wspominam, przy stoliku siedzieliśmy swoją paczką, zabawa wśród znajomych, i mimo że fryzura rozwaliła się po jakichś 2 godzinach, a makijaż był... średni, delikatnie mówiąc, to było super :D A sukienkę mam do dzisiaj, po lekkich przeróbkach służyła mi na kilkunastu okazjach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, samemu też można sie swietnie bawić, szczególnie w zgranej grupie;) i jak widac warto inwestować w uniwersalne sukienki:D

      Usuń
  29. Jejkuuuu, jak ja Ci zazdroszczę takich fajnych wspomnień ze Studniówki! :) Ja na ten wieczór złapałam grypę żołądkową i zamiast się przygotowywać, łykałam stoperany i nospy, a i tak czułam się fatalnie. Dodatkowo przeżywałam wtedy załamanie sercowe (wiesz, pierwsze niespełnione miłości) i widząc te wszystkie zakochane pary w końcu się popłakałam przyjaciółce w rękaw. Mój partner studniówkowy rozmyślił się tydzień przed imprezą i na szybko musiałam prosić o towarzyszenie kogoś innego, bo wstyd mi było przyznać przed rodzicami, że kasa wydana przez nich na osobę towarzyszącą pójdzie na marne. Umówiona fryzjerka wystawiła mnie w ostatniej chwili i czesała mnie jakaś inna - z moich długich i gęstych włosów zrobiła dosłownie 3 krótkie loki. Na szybko sama jakoś kombinowałam z fryzurą po przyjściu do domu, ale wyszło słabo. Suknia szyta na miarę okazała się niewypałem. Jedzenie było okropne, muzyka beznadziejna, wyszłam koło 12 w nocy. Jeśli dodać do tego ogromne koszty tej imprezy (w moim liceum musiało być wszystko "na bogato") wychodzi najgorszy wieczór, jaki kiedykolwiek miałam. Wolę tego nie wspominać, chociaż minęło już parę lat i powoli nabieram dystansu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z czasem będzie mniej boleć, zostanie tylko śmiech:D normalnie z opisu wygląda, ze wszystko było nie tak:D Współczuję, szczególnie że towarzyszyły temu duże koszty;)

      Usuń
  30. Widać, że się świetnie bawiłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie byłam na studniówce z przyczyn ode mnie niezależnych... ale była w 2009 r i do dziś mam sukienkę w szafie z metką...
    Swoją droga także jest fioletowa xD

    OdpowiedzUsuń
  32. swieny pomysl z tymi gifami, pierwszy raz sie z takim czyms spotkalam :))

    http://pomidorova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładnie wyglądałaś :) I prawie się nie zmieniłaś, za to Adam bardzo:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad;)