wtorek, 3 grudnia 2013

Ostatnie hity w pielęgnacji włosów

Na początku  mam dla was informację;) Jeśli jesteście zainteresowane zamówieniem na stronie  Annabelle Minerals  podkładu, różu, pudru lub próbek to od 2.12.2013 przez dwa tygodnie po użyciu hasła "ewalucja" dostaniecie 10% zniżki. Sama wczoraj skorzystałam i zamówiłam duży podkład Golden Fairest;) Mam nadzieje, ze komuś się przyda ;)

Ale dziś o czymś innym. Chciałam wspomnieć o dwóch rzeczach, które wprowadziłam do włosowej pielęgnacji i już nie wyobrażam sobie życia bez nich;) Jesień/zima to bardzo ciężki okres dla moich włosów. Lubią łapać wilgoć i nieprzyzwoicie się puszyć, elektryzować. Nic przyjemnego...Loki pod czapką niszczą  się i okazuje się, ze mam na głowie zamiast tego co chciałam smutne strąki. Najgorsze są początki bo muszę sobie przypomnieć, czego potrzebują zimą. No nic, rozpoczynam walkę jak co roku:D




Na pierwszy ogień idzie olej musztardowy.Z początku bałam się jego zapachu bo nie znoszę musztardy ale o dziwo nawet mi się spodobał. Przy nakładaniu trochę drażni mi oczy i powoduje łzawienie.  Poleciła mi go koleżanka i jestem jej strasznie wdzięczna. Wcieram go w całe włosy i skórę głowy. Po nałożeniu czuję lekkie mrowienie. Poradził sobie z sezonowym wypadaniem włosów już po kilku użyciach.   A jeśli chodzi o włosy wygładza je niesamowicie, dodaje blasku, loki są bardziej mięsiste. Trochę przyśpiesza przetłuszczanie się włosów ale mi to nie przeszkadza;) Na stałe zostanie już ze mną. Z perspektywy czasu uważam, że to najlepszy olej z jakim miałam odczynienia. Nie mogę przestać miziać moich włosów, są takie miękkie i gładkie<3



Kolejna rzecz, o której muszę wspomnieć to drewniany grzebień z The Body Shop. Na KWC i yt widziałam wiele pozytywnych opinii. Dlatego postanowiłam zainwestować 19 zł i zobaczyć co to za cudo. Szczerze powiedziawszy nie zawiodłam się. Świetnie rozczesuje włosy, nie ciągnie ich, nie elektryzuje i nie wyrywa. Radzi sobie z kołtunami, jest bardzo poręczny i taki klasyczny. Do tego nie jest zbyt duży, bez problemu można mieć go zawsze przy sobie. Wykonany jest bardzo porządnie, nie ma żadnych zadziorów więc nie muszę się obawiać, że naruszy strukturę włosów. Niby taka mała rzecz a tyle radości:)



To moje ostatnie odkrycia włosowe. A co ostatnio was zachwyciło jeśli chodzi o pielęgnację włosów?;)

58 komentarzy:

  1. Grzebień z TBS chodzi za mną już od jakiegoś czasu. Nie miałaś problemu z zakupem? bo często widzę opinie, że są jego braki i nie zawsze jest dostępny w sklepach, trzeba czekać, latać po dostawie, bo tylko wtedy jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuje w TBS więc nie miałam problemu z zakupem:) szybko schodzi ale często są dostawy więc raczej nie zauważyłam jego deficytu;)

      Usuń
    2. O to fajną masz pracę :)

      Usuń
  2. chciałabym sobie kupić ten drewniany grzebień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę kupić sobie ten grzebień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz piękne te loki na tym zdjęciu :)
    Ja póki co unikam czapek i ratuję się kapturem. Musztardowego oleju jeszcze nie testowałam, ale skoro mówisz, że dobrze robi i na stan włosów i na wypadanie to może warto go przetestować. Kupowałaś stacjonarnie czy przez internet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stacjonarnie w Warszawie ale ten sklep sprzedaje również przez internet. ja dałam 8 zł o tu http://www.deesis.com.pl/sklep/product_info.php?products_id=4555

      Usuń
  5. Fajny ten grzebień ;) Ja pozostaję wierna mgiełce do włosów i szamponowi Radical i nawilżającej odżywce od Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ten grzebień <3 mam od roku i wciąż uwielbiam :) przyjaciółka poleciła mi, by zaimpregnować go kropelką oleju co jakiś czas i rzeczywiście wtedy jest w lepszym stanie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Takiego grzebienia jeszcze nie widziałam :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze właśnie się powoli zabieram do zrobienia zamówienia na Annabelle Minerals, mega ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, że się wstrzeliłam:D zawsze to jakaś oszczędność;)

      Usuń
  9. Ale masz piękne włosy ;)
    A grzebień wygląda świetnie, chyba sobie taki kupię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku zapach tego olejku mnie nie drażnił, ale później było coraz gorzej :D

    Moja głowa jest chyba odporna na takie ,,pobudzacze'', ponieważ nie czułam żadnego mrowienia jak większość dziewczyn :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale efekty były? Bo mrowienie to kwestia indywidualna:)

      Usuń
  11. Bardzo fajny grzebień :) przydałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. masz przepiękne zdrowe włosy i śliczne loki a grzebień jest zgrabny i nieduży wsam raz do kosmetyczki - nie zajmie dużo miejsca i włosy się nieelektryzują jest super

    OdpowiedzUsuń
  13. ile ja bym oddała by mieć takie piękne loczki jak Ty a nie takie proste strąki jak mam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam grzebień z TBS i bardzo go lubię :) może spróbuję tego oleju musztardowego, właśnie mój mi się skończył i zostałam bez żadnego oleju.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam grzebień z tbs, piękne włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Spadłaś mi z nieba ze zniżką, bo akurat miałam robić zamówienie! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. boję się takich ,,zapachowych'' olei, po przykrym doświadczeniu z olejem sezamowym, brr.

    OdpowiedzUsuń
  18. Olej w takim razie nie dla mnie, skoro wzmaga przetłuszczanie :) A grzebień mam podobny, ale plastikowy, z Elite bodajże i też go lubię, używam do rozprowadzenia odżywki na mokrych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz cudowne włosy, zakochałam się :d

    OdpowiedzUsuń
  20. A czy drewniany grzebień używasz do mokrych włosów? Drewno się nie wygina? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używam do mokrych. Wszystko jest ok. Warto go od czasu do czasu impregnować olejem:)

      Usuń
  21. looo a jaka cena jest tego olejku ? i gdzie mozna go dostac ?! http://wlosomaniakaroli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiele dobrego słyszałam o tym grzebieniu :]

    OdpowiedzUsuń
  23. Włosy masz cudowne!

    Kiedyś zastanawiałam się nad tym grzebieniem, ale jednak TT wystarcza mi w zupełności.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale piękny skręt na tym zdjęciu! Mnie ostatnio zachwyciła kozieradka. Co prawda robiłam już dawno do niej kilka podejść, ale zawsze odpuszczałam po paru razach przez zapach, który ogólnie mi nie przeszkadza, ale utrzymuje się na włosach. Nie bardzo chcę pachnieć kurczakiem :D Musiałam się niestety przemóc, bo włosy zaczęły mi wypadać i regularnie stosowana kozieradka była strzałem w dziesiątkę, pod względem wypadania i masy baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Interesujący ten olej musztardowy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeeejku jakie Ty masz śliczne włosy :) zawsze o takich marzyłam, ale moje się nigdy nie kręciły, ani naturalnie, a po papilotach czy wałkach po godzinie śladu po lokach już nie było..

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaka lalka! :) Pięknie wyglądasz ;) Nie słyszałam dotąd o tym oleju, przyjrzę mu się bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne włosy o takich to ja sobie mogę pomarzyć :/

    OdpowiedzUsuń
  29. ja jestem zachwycona maską Kallos z keratyną

    OdpowiedzUsuń
  30. Również jestem zachwycona tym grzebieniem :)
    A oleju jeszcze nie miałam okazji spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cześć nie mogę się napatrzeć na Ciebie i na Twoje włoski normalnie super. Ja od tygodnia używam oleju musztardowego i tak jak piszesz jest świetny. Używam też kozieradki a od dłuższego czasu oleju kokosowego też jest fajny. http://malaoazaizy.blogspot.be/ jakbyś chciała poczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Grzebień TBS mam od kilku lat i bardzo go sobie chwalę. Jest niezastąpiony.

    OdpowiedzUsuń
  33. Włosy masz prześliczne :) Ja również będę musiała się wziąć za swoje włosy, bo ileż można chodzić w koczku, mimo iż wygodnie, to wieje nudą :P Teraz na szczęście będę miała trochę więcej czasu, to poeksperymentuję, pewnie nawet wypróbuję ten olej musztardowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jaka ilośc oleju nakładasz na swoje włosy?

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam olej musztardowy i faktycznie, świetnie sprawdza się na wysokoporowatych włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Jejku, nie mogę napatrzyć się na Twoją urodę! Jesteś przeprzeprześliczna, jak lalka :)

    OdpowiedzUsuń
  37. jaki masz wzrost?

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam ten sam grzebień od niedawna i uwielbiam go!

    Dzięki za kod... Akurat zamówiłam sobie minerały w ramach prezentu, więc siostrę pewnie bardzo ucieszy zniżka :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej :)
    mam pytanie odnośnie ebay'a - jak płacisz tam za zakupy? przez PayPal'a? .. i odnośnie PayPal'a - lepiej podłączyć kartę czy rachunek bakowy, czy to bez różnicy :D? Chodzi mi o to jakie są potem prowizje za przelew (transakcję?) zagraniczny, bo się pogubiłam na stronie ;p - albo inaczej: czy prowizja jest tylko za przewalutowanie (ile?) jeśli przeleję tam pieniądze w złotówkach ze swojego konta, czy potem za przelew (transakcję ?) zagraniczny przez PayPal również?
    Z góry dziękuję za odpowiedź :) M.

    OdpowiedzUsuń
  40. o jej , dzięki za ten post, właśnie teraz planowałam sobie kupić jakiś fajny grzebień, ale nie mogę znależc żadnego fajnego, teraz wiem jaki mam sobie sprawić:)) klikam follow, pozdroo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przejrzałam Twój blog, posty o pielęgnacji, ale się naczytałam. Jestem zachwycona ilością i jakością wiedzy, brawo :) zostaję stałą czytelniczką. buziaki:))

      Usuń
  41. Jejku jakie masz cudne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jezuu! Uwielbiam twój blog! i wgl świetne włosy <3 <3 <3

    Zapraszam do mnie ;D
    http://princessoffashion1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. A można ten olej kupić gdzieś stacjonarnie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam tylko miejsce stacjonarne w Warszawie;)

      Usuń

Zostaw po sobie ślad;)