sobota, 28 kwietnia 2012

Terracotta blush on

Od razu dorwałam się do wnętrza paczki od Golden Rose, gdy tylko ja otrzymałam. Testowanie zaczęło się  jeszcze tego samego dnia. Kosmetyki były dobrane pod moje preferencje dlatego z przyjemnością oglądałam całą zawartość. Oby każda firma miała takie podejście do klienta. na pierwszy ogień idzie... przepiękny łososiowy roż.

A będzie to terracotta Blush-ON w numerze 07.





To moja mała słabość. Jeśli musiałabym wybrać jeden kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie życia byłby to róż (oczywiście mowie o kosmetykach do twarzy bo LAKIERY to zupełnie inna sprawa;)). Podkreślone policzki dają twarzy świeży wygląd, rozpromieniają cerę, odmładzają.

Do testów otrzymałam róż w kolorze  łososiowym, wypiekany, z lekkimi drobinami które ujawniają się dopiero w słońcu.  Opakowanie jest plastikowe, nie powala na kolana, ot takie zwykłe. Jest poręczne ale nie wiem czy będzie odporne na przewożenie. U mnie będzie mieszkał stacjonarnie, bo boję się ryzykować. Jest dobrze napigmentowany, ale kolor jest jasny więc ciężko z nim przesadzić. Przy nakładaniu lekko się obsypuje w opakowaniu, ale dla mnie nie stwarza to problemu. Kolor jest świeży i ma złote drobiny dlatego polecam go do słonecznych typów cer, dla zimy będzie za ciepły.

Nakłada się go łatwo, można stopniować jego wyrazistość na policzkach. Fajnie współgra z moim odcieniem cery. Podoba mi się to, że utrzymuje się na mojej skórze cały dzień ale zaznaczam, że jest raczej sucha na policzkach. Kolor dodaje świeżości i bardzo dobrze się w nim czuję.

Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda na dłoni oraz na twarzy.







A wy używacie takich kosmetyków? Macie już swoich faworytów? Ja lubię eksperymentować i mam dużo różów w różnych odcieniach co by mi się nigdy nie znudziło;)



30 komentarzy:

  1. ładny jest i nie da się chyba nim przesadzić no nie ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, ciężko byłoby nałożyć go za dużo:)

      Usuń
  2. Aaa mi się średnio podoba jakoś, nie wiem czemu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się podoba:) Lubię róże w takich kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używam różu tylko czasami, muszę kupić sobie nowy pędzelek to może zacznę stosować częściej? miałaś może pędzelek do różu z Rossmana? Koszutuje chyba 9,99zł? Zastanawiam się czy jest wart zakupu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to znaczy to pędzelek do pudru chyba był

      Usuń
    2. nie miałam;) mam jeden z elfa uniwersalny, jeden z maestro a inne niefirmowe;)

      Usuń
  5. Bardzo ładny odcień :) Taki świeży :) Może to dziwnie zabrzmi, ale podobają mi się Twoje policzki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie używam, bo... nie potrafię;(
    Wygląda ładnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładnie wygląa na Twojej buźce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie wygląda, tak delikatnie, ja swoją przygodę z różami zaczęłam niedawno i teraz nie wyobrażam sobie ich nie używać, twarz wygląda o wiele lepiej jak się ich używa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam to samo co Ty, bez różu ani rusz :) na bezludną wyspę zabrałabym tusz i róż

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam ten koemstyk i mam juz od dawena od oscieniu 05:D kocham i nikomu nie oddam;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny odcień,ależ ty ładna!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam różu, nie mogę trafić na taki pasujący. Rozświetlam się lekko kuleczkami i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny odcień, taki dziewczęcy :) .

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go, ale w innym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przepiękny kolor tego różu, muszę o nim pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj chyba bym się z nim polubiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prześliczny! Bardzo ładnie Ci w nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A jak długo utrzymuje się kolor na twarzy? Nie zauważyłaś blaknięcia po kilku godzinach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od rana do zmycia makijażu, u mnie nie blaknie. Testuje go w obecnych upałach i tak jak pisałam w poście trzyma się cały dzień. Mam suchą skórę na policzkach może to go wspomaga?:)

      Usuń

Zostaw po sobie ślad;)