piątek, 24 sierpnia 2012

Peeling idealny?

Nie jestem fanką mazideł do ciała, żelów, balsamów, pilingów. Stosuje tylko to co muszę albo to co pięknie pachnie. Ten piling cukrowy przypadkiem wpadł w moje ręce i co? Oszalałam!
Mówię o pilingu Tutti Frutti od Farmony Melon&Arbuz, cena coś koło 14-15 zł.


Pierwszy raz używałam go sceptycznie, ot taka maziajka:D Pierwsze co zwróciło moją uwagę to słodki i bardzo przyjemny zapach ale lekko chemiczny. Dalej konsystencja, dość zbita jak pasta którą łatwo dozować. Niestety jest mało wydajny bo na jedno użycie potrzeba dość sporo produktu. Ja stosuję go na brzuch, uda i ramiona. Ładne zielone opakowanie z którego można bez problemu wydobyć produkt(pod prysznicem może być troszkę trudniej;))
Teraz najważniejsze: gdy masujemy nim ciało czujemy coś jakby olejek, który pozostaje na skórze i bardzo fajnie nawilża . Cukrowe drobinki szybko się topią ale bardzo fajnie masują. Świetnie wygładza skórę, nie jest za mocny alni za słaby taki w sam raz:D  Po zabiegu czuję, ze moja skóra składa się w 70% z jedwabiu:D
Dawno peeling tak mnie nie zauroczył. Na pewno do niego nie raz wrócę:D

Ps przepraszam  za zdjęcia ale dopiero przy końcu przypomniałam sobie, ze jeszcze nie zrobiłam mu "sweet foci na blogaska" :p




42 komentarze:

  1. Jak on fajnie wygląda w opakowaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi w tym peelingu przeszkadza opakowanie, bo pod prysznicem zawsze mi się wody nalewało.. Ale dobrze ściera i pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm pewnie obłędnie pachnie ;) widziałam je w mojej drogerii, skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam mus i jest super, na peeling pewnie też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam mus do ciała z tej samej serii :)
    Lubię to połączenie zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w środku jak istne kiwi wygląda ;)) gdzie można go dostać?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam go w naturze i mniejszych drogeriach;)

      Usuń
  7. dla mnie te balsamy i inne nie muszą mieć super działania, muszą mieć bardzo przyjemny zapach w innym przypadku o nich zapominam ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusisz. :) rozejrzę się za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne opakowanie, uwielbiam zapach arbuza w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzie gdzie gdzie go można dostać? zachwyca! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam go w naturze i mniejszych drogeriach;)

      Usuń
  11. Mi trochę mniej przypadł do gustu, generalnie jest ok, ale ja lubię mocniejsze zdzieraki :) Ponadto mam wrażenie, że pachnie nieco mniej przyjemnie, niż pozostałe kosmetyki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. napewno kiedyś zagości u mnie na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda pięknie- jak sorbet. Nigdy nie miałam drogeryjnego peelingu, zawsze kręciłam coś sama. Ale jestem bardzo ciekawa tego specyfiku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go i czeka na swoją kolej, na razie tylko wiem, że zapach nie za bardzo mi się podoba, no i te drobinki są takie drobne... a w ogóle mi się ostatnio wszystko pomieszało, kiedyś lubiłam wszelkie owocowe maziajki, a ostatnio tylko delikatne zapachy, mleczne... ech.. jak to się wszystko zmienia...

    OdpowiedzUsuń
  16. mam, uwielbiam ich masła, peelingi, sole do kąpieli i dużo dużo więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę go spróbować. Bardzo lubię z tej firmy mus z mango i brzoskwinią:)

    http://coconutlimee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. aż chce się lecieć i kupić ;) nie chce spamować,ale zapraszam na mojego bloga http://misscandlle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy i do tego nie jest drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oooooo a myślałam że to niewypał :) Może kiedyś się skuszę bo uwielbiam zapach melona oraz arbuza, to musi być genialne połączenie :) No i to nawilżenie, o którym mówisz - bardzo mnie skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z chęcią bym wypróbowała, zwłaszcza, że Ty jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jeszcze nigdy go nie widziałam :) Spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo bardzo go chce! ale nas zarażasz! jejku jutro w rosmanku zobacze może będzie u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię Farmonę,pewnie ten peeling niedługo trafi w moje ręce,bo wszystkie zdzieraki mi się pokończyły ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy,zainteresowało mnie to nawilżenie,chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam kiedyś mus Farmona o tym zapachu i bardzo go lubiłam, może skuszę się też na peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam wszystko, co arbuzowe albo truskawkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Już jej to mowilam :) no i powiedziala ze moj podpis zle by się komponował z tłem nagłówka...

    OdpowiedzUsuń
  29. No i niestety musialam o tym napisac na blogu, żeby się coś zmieniło :( ech :((

    OdpowiedzUsuń
  30. aj te peelingi farmony ja jednak chyba kupię ten z czekoladą:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię peelingi cukrowe, szczególnie bez chemicznego zapachu;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Masakra:D Ja znowu jestem wielką wanką wszelakich peelingow do ciała a zwłaszcza cukrowych, na moim blogu co chwilę pojawia się notka o jakimś peelingu - tego jeszcze nie używałam więc musze to nadrobić:P

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad;)