niedziela, 11 listopada 2012

Mój ulubiony bronzer

Kiedyś już wam pisałam, ze nie przepadam za używaniem bronzerów. Mam dość jasną cerę i często trafiałam na zbyt ciemne egzemplarze. Czasem były zbyt pomarańczowe i dawały przez to brzydki efekt. Zresztą mam dość wyraźne kości policzkowe i doszłam do wniosku, że nie muszę ich na co dzień podkreślać. Traf jednak chciał, ze gdy wygrałam kiedyś kuferek z kosmetykami Golden Rose w środku znalazłam puder prasowany nr 208 o kolorze dark beige. Odcień był na tyle ciemny, ze nie wiedziałam co z nim począć. Miał iść na wymianę ale wtedy pomyślałam, ze spróbuję go użyć jako bronzera.




I tak oto zaczęłam używać go codziennie. Kolor jest czysty beżowy, bez pomarańczowych pontonów. Trzyma się bardzo dobrze na moich suchych policzkach. Nie tworzy plam i świetne się rozprowadza.Można stopniować efekt jest on jednak cały czas naturalny i nie przesadzony. Być może na wieczór jest za slaby ale do dziennego makijażu wygląda świetnie. Rano gdy mam mało czasu nie muszę poświęcać mu dużo uwagi, dwa pociągnięcia i już wygląda bardzo dobrze.Eksploatuje go bardzo intensywnie od kilku miesięcy co pewnie zauważycie patrząc na zdarte opakowanie;) Puder jest bardzo wydajny bo mimo codziennego używania nie ubyło go bardzo dużo. Opakowanie jest bardzo solidne, często go przewożę i nic się z nim nie dzieje chociaż złoty napis Golden Rose już dawno wytarł się i już nawet nie pamiętam jak wyglądał;)

Niżej zobaczcie jak wygląda na twarzy:


Może któraś z was szuka naturalnego i lekkiego bronzera, jeśli tak to polecam spróbować ten puder. A jeśli nie ten to myślę, że warto porozglądać się w ciemniejszych odcieniach innych pudrów. Można nimi lekko wykonturować twarz bez teatralnego efektu i nawet niedoświadczone dziewczyny nie powinny sobie zrobić krzywdy. Kosztuje ok 20 zł, do kupienia np tutaj <KLIK> lub w innych stacjonarnych miejscach gdzie dostępne są kosmetyki Golden Rose.

33 komentarze:

  1. Ładnie się prezentuje ;) Zaopatrzę się, bo bronzery uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kolor, bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny efekt daje :)
    kolejne potwierdzenie, że niekoniecznie trzeba czytać, co producent napisał o kosmetyku i tego się trzymać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie naturalne kolory, poszukam go na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na Twojej buzi prezentuje się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny, nie jest jakiś zbyt pomarańczowy ani brązowy! idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też kiedyś używałam ciemnego odcieni pudru (inna marka) jako bronzera. To doskonały sposób, bo pudry i podkłady rzadko mają te wstrętne ceglaste tony :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie kości policzkowe są niestety niewidoczne, więc jak dla mnie kolor trochę za jasny ;) ostatnio kupiłam sobie bronzer w7- honolulu i jak dla mnie jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę się za nim rozejrzeć, bo właśnie szukam czegoś delikatnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kolor jest idealny! trudno znaleźć dobry bronzer bez pomarańczowych tonów

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja barfzo lubię Wibo, uważam że w tej cenie jest genialny! W porównaniu do wileu droższych wypada naprawdę bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ciekawy, kolor podobny do mojego brazera Chanel, ale on troche rozswieta

    OdpowiedzUsuń
  14. idealny, wygląda bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda ładnie, naturalnie. Lubię taki efekt.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nominowałam Cie do odpowiedzi na ten TAG http://blond-szatynka.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda bardzo ładnie :)
    ja zawsze trafiam na pomarańczowe i dlatego zrezygnowałam z bronzera ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładnie to wygląda na buzi :) Chyba zainwestuję, bo też często mam problem z dobraniem bronzera..:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. super to wygląda :) ja nie potrafię się dobrze malować bronzerem, tym bardziej że kolor mojej skóry jest śnieżnobiały. Dodatkowo mam ciemne oczy, włosy, czerwone usta, więc bronzer na mnie wygląda komicznie :D
    zapraszam na mojego bloga http://beauty-in-the-mirror.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Zostałas otagowana u mnie w zabawie Liebster Blog. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny pomysł z wykorzystaniem pudru jako bronzera :) Ja używam typowych bronzerów, bo mam ciemniejszą karnację :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No rzeczywiście świetny pomysł, a efekt bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad;)